Social Media | projekty budynków gospodarczych | odzież ochronna robocza
Jaka jest metaforyka,
Jaka jest metaforyka, jaka jest poezja obrazów Stanisława Rodzińskiego? Metafora - zwłaszcza plastyczna - ma tę cechę, że nie można jej słowami wyłożyć. Ale spróbujmy z grubsza powiedzieć tak: to są obrazy o materii, która chwyta światło. Albo inaczej: o świetle, które schodzi w materię. Materię grubą, gruzłowatą, błotnistą, piaszczystą, ziemską. Horyzont leży płasko, znużony własnym ciężarem, lub dźwiga się nieubłaganie i bezwładnie - ale nagle ziemska masa ożywa, muśnięta ognistym promieniem, odblaskiem chmur, daleką, chłodną poświatą. W tej śmiertelnie poważnej grze ziemi i światła nie ma człowieka. Zjawia się tylko znak jego obecności: raz jako drapieżny helikopter, wirowaniem śmig bełtający powietrze niby rtęć; zwykle jako schronienie, dom, wspólny dach. Lecz jakież to kruche schronienie, jak żałosna makieta wspólnoty, wśród jakichże potęg stawia człowiek wątłą skorupę swego bytowania. A przecież i na nią pada światło. Uszlachetnia ją. Godzi ją - w wąskiej, smutnej, srebrzystej gamie - z rozległym, milczącym światem. W tak zwanym okresie minionym mówić dobrze o ?nowoczesności" wymagało niekiedy pewnej odwagi, a w każdym razie było symbolem określonego stanowiska: przeciw dyktowaniu w sztuce, za pluralizmem, za prawem do eksperymentu, za wolnością. Teraz wymaga niekiedy pewnej odwagi próba przeprowadzenia wśród ?nowoczesności" selekcji, chęć spojrzenia na nią okiem na tyle chłodnym, by rozróżnić wartości większe, mniejsze albo żadne, by dostrzec procesy budzące nadzieję i inne, budzące smutek.
 
Marketing W Internecie | gazetka rossman | Pozycjonowanie Stron Www