|
I druga droga, także nowa, bo biegnąca przez konstelacje społeczne, jakich |CH/.cze nie było, i zarazem bardzo stara, to stwarzanie przedmiotów wartościowych (znaczących) innego rodzaju: powiedziałbym przedmiotów anty-leehnicznych lub może - atechnicznych: rzeźb, obrazów... Pięknie określił ?n/tukę konkretną" Arp: ?Nie chcemy odtwarzać - chcemy tworzyć, jak nmlina tworzy owoc." W dobie gigantycznych organizacji, centralizacji, planowań, szybkości i ostrych, masowych bodźców, swoistą funkcją owych przedmiotów niejako organicznych jest stwarzanie przeciwwagi: luzów dla niespodzianki, "dla szczegółu, dla skupienia, dla odrębności, dla humoru, dla smutku...
(Ibie opisane tu drogi są więc rozbieżne, ale tylko w teoretycznym schemacie. W rzeczywistości bowiem rzecz jest nieporównanie bardziej złożona: warto przypomnieć, że taki Miro, który wyszedł od skrajnie subiektywnej ecńture ,iulom rem Bauhausu!
|