|
Duszek pyta się, czy współczuję też z bakteriami ? Ta myśl mnie łamie i rodzi się we mnie znowu istota brutalna i zmysłowa" (s. 325-6). Drugi tekst, to fragment artykułu z roku 1936 (s. 243-4). ?Dojrzeliśmy na tyle, żeby zrozumieć, że istotny urok życia polega właśnie na tym, że nie znamy jego tajemnicy. Jest stokroć lepiej zdawać sobie sprawę, że te wszystkie obrazy wszechświata, na jakie nas stać, są fikcjami przystosowanymi do potrzeb danej epoki i danego środowiska, niż łudzić się, że odkrywają istotę rzeczy. Wtedy będziemy zdawali sobie sprawę z nieuchronnej konieczności, jaką jest zarezerwowanie tych fikcji dla samego siebie, i powstrzymanie się od narzucania ich społeczeństwu."
Na stare lata Maurice Denis będzie wspominał ostatnią dekadę XIX wieku, ?spokojną ulicę Clauzel i malowany na niebiesko sklepik papy Tanguy. Słychać jeszcze, jak praczki wyśpiewują:
Alt! quand le rossignol viendra chanter encore...
|